Wpisy z kategorii 'Bez kategorii'

Oławian Hotel

 

 

Zakończyliśmy właśnie prace nad folderem reklamowym dla Oławian Hotelu. Wydrukowane materiały już dotarły do Klienta.

Sam hotel i jego wystrój utrzymane są w stylu klasycznym, nawet konserwatywnym. Temu też podporządkowany był projekt folderu. Planując jego  wygląd wiedzieliśmy, że nie możemy w tym przypadku pozwolić sobie na burzenie konwencji  i zabawę formą. W folderze  postanowiliśmy pokazać, że Oławian Hotel to miejsce tętniące życiem. Postawiliśmy na zdjęcia para-reporterskie. Pięć czarno-białych, ziarnistych, niby podchwyconych fotografii odbiegających nieco od standardu typowego dla tego typu produkcji – tzn. zdjęć inwentaryzacyjnych pokazujących precyzyjnie  jak daleko stoi łóżko od okna i jaki papier toaletowy jest w toalecie. Owszem – tego typu zdjęcia też znajdują się w folderze, ale raczej jedynie jako uzupełnienie tekstowego opisu.

Z realizacją zdjęć nie mieliśmy większych kłopotów – no może z wyjątkiem personelu, który nie chciał się fotografować, ale i to udało się jakoś przebrnąć. Modele posłuszni i grzeczni,  fryzjerka  (studio 21) i wizażystka (Brygida) jak zawsze w pełni przygotowane,  „inwestor” – pani Teresa - otwarta na propozycje i akceptująca większość pomysłów, sprzęt działał bez zarzutu. Oby więcej takich sesji.

Oławianie na Oławskiej

Wystawa na ulicy Oławskiej we Wrocławiu składała się z 14 zdjęć Kryspina Matusewicza ukazujących portrety oławian opublikowane w lokalnym tygodniku. Nie zdecydowaliśmy się na umieszczanie zdjęć osób zaangażowanych politycznie ( no,  z małym wyjątkiem byłego naczelnika miasta, ale – chyba za karę – w trzecim dniu wystawy jego portret spadł na bruk)    

Arkady Wrocławskie - walka z czasem

Zdjęcia potrzebujemy na sobotę -  powiedział na koniec pan Artur z firmy projektującej Arkady Wrocławskie. Był czwartek. Gotowe fotografie były potrzebne na konkurs architektów.  Zdążyliśmy. Pewnie dzięki temu, że nie pierwszy już raz realizowaliśmy zdjęcia Arkad. Znamy ten obiekt bardzo dobrze, co znacznie skraca czas przygotowania zdjęć.  

Długa przerwa w blogu

O dawna nie aktualizowaliśmy naszego bloga. Wszystko z powodu dużej ilości zamówień – zarówno od osób prywatnych, jak i firm. Po drodze jeszcze wystawa.  

Zaczęło się od zdjęć PR-owych dla Banku Spółdzielczego  Oławie. Zdęcia bardzo „ułożone”, spokojne - klasyka stylu - chciałoby się powiedzieć.

 

Zupełnie inaczej wyglądały realizowane mniej więcej w tym samym czasie zdjęcia PR-owe dla agencji Animal Media. Tu mieliśmy wolną rękę, a jedyną wytyczną było: „Zróbcie tak, żeby pojawił się jakiś animal”. Firma Animal Media zajmuje się kreowaniem wizerunku inych. To zadanie ważne i odpowiedzialne. W  ogólnym wyobrażeniu  społecznym zawodem ważnym i odpowiedzialnym jest lekarz. Ale co wspólnego ma lekarz z firmą PR-owską AnimalMedia. Może weterynarz? – pomyśleliśmy. Przeróbmy panie  Aimal media na lekarzy-weterynarzy.. Ale weterynarz nie jest darzony takim szacunkiem, jak lekarz. To może zoolog, albo biolog? Szalony naukowiec zajmujący s ę zwierzętami!  Eksperymentujący na zwierzętach świr?! No może nie aż tak, ale trochę szaleństwa musi w tych zdjęciach być, bo  przecież w public relations nie pracuje nikt o zdrowych zmysłach, a im mniej normalny, tym ma lepsze pomysły. Wybór rekwizytów i lokalizacji nie był trudny – miejscowy ogólniaki jedna z ostatnich klas (chemiczna) zachowana w starym, laboratoryjnym  stylu. Eksponaty – żaby, szkielety i pan z flakami na wierzchu przynieśliśmy z sali biologicznej. Młynki do mielenia mięsa z domu,  maski z apteki,  a telefon sam już nie wiem skąd.   

 

Dziewczyna Gladiatora

Właśnie zakończyliśmy realizację zdjęć dla Pubu Gladiator.

Charakterystyka Klienta: Darek Kluka - właściciel Pubu - to bardzo sympatyczny facet, który nie przecenia roli reklamy w swoim biznesie. Jego pizza rozwożona po całym mieście zdominowała lokalny rynek. Wszędzie pełno reklam , ulotek i naklejek Pzzerii - Pubu GLADIATOR. Darek wychodzi z założenia, że jak zleca coś fachowcom, to oni będą wiedzieć, co z tym zrobić. Daje wolną rękę, co bardzo nam odpowiada.

Założenia projektu: Naszym zadaniem było sfotografowanie 6 dziewczyn, spośród których czytelnicy lokalnej gazety wybiorą “Dziewczynę Gladiatora”. Obowiązkowo musiały się pojawić produkty żywnościowe wykorzystywane w pizzerii.

Realizacja:

  • etap 1  - Na początku ogłosiliśmy casting. Szukaliśmy dziewczyn o ładnych buziach i mocnych rysach twarzy. Wspomogliśmy się “naszymi” dziewczynami, z którymi współpracujemy. Ostatecznie wybór padł na Andżelikę, dwie Eweliny, Ewę, Asię i Agnieszkę. Część z nich miała być ostrymi wojowniczkami, część słodkimi kociakami dla gladiatora 
  • etap 2 - równolegle z castingiem kompletowaliśmy gadżety. Bransoletki, pieszczochy, pasy z ćwiekami, sztylet. Hełm i miecz były plastikowe, czego obawialiśmy się najbardziej, bo mogło to wyglądać dziecinnie. Na szczęście plastiku nie widać na zdjęciach. Zakładaliśmy, że w kadrach ograniczamy się do portretu – samej głowy.
  • etap 3 – jedzenie. Należało znaleźć uzasadnienie dla jedzenia, które musiało być na zdjęciach. Nadgryzanie oliwek było zbyt banalne, oklepane i nudne. Należało pokazać produkty żywnościowe w inny sposób niż … produkty żywnościowe. Wybór padł na biżuterię. Poprzerabialiśmy owoce morza, oliwki, makaron,  kukurydzę, salami, papryki etc. na biżuterię
  • etap 4 – klimat. Należało zastanowić się z czym kojarzy się sam gladiator i jego dziewczyna. Na pewno siła, na pewno śródziemnomorskie słońce i na pewno ciepło. Te wszystkie skojarzenia zawdzięczamy filmom z serii „sandałów i miecza”. Obejrzeliśmy ich kilka jeszcze raz – „Gladiator”, „300”, „Troja”, „Quo Vadis”. Na dodatek jeszcze kilka ujęć z arcygłupiego serialu „Xsena-wojowniczka”. Byliśmy pewni – świecimy „na ciepło”  z żółtą dominantą i dodatkowo bardzo dużo światła efektującego we włosy. Tło z piaskowca.  
  • etap5 – makijaż i fryzury. Studio 21 było odpowiedzialne za włosy. To nasz drugi wspólny projekt i jesteśmy pewni, że nie ostatni. Iwona Strączek jest prawdziwą pasjonatką i zna się na swojej pracy. Na podstawie klatek z filmu zrobiła z włosów dziewczyn dokładnie to, o co nam chodziło. Podoczepiała włosy, pofarbowała, wyczesał, napchała gąbek, spinek i nie wiadomo czego jeszcze. Nie ważne – ważne, że było wyglądało to bardzo dobrze. Makijaż robiła zachwalana w mieście Brygida Szczerba. Znamy ją, ale nie mieliśmy okazji współpracować. To był błąd. Jesteśmy pewni, że zostanie naszą wizażystką. Jest bardzo dobra
  • etap6. Zdjęcia. Zdjęcia, jak to zdjęcia. Powtarzanie ujęć, żeby wybrać to najlepsze. Każda z dziewczyn ma ich po dwa.

Akceptacja :  Z 6 zamówionych zdjęć do reklamy prasowej Darek zadeklarował się kupić 12. Zamierza zrobić z nich kalendarz.  Jesteśmy zadowoleni z efektu i chcielibyśmy więcej takich Klientów.

efekty  naszej pracy na http://www.fotohq.com.pl/dlafirm.php?album_id=56  w dziale reklama lub tutaj: http://www.maxmodels.pl/fotohq.html

 

 

 

Metamorfozy na 8 marca

Na początku marca uczestniczyliśmy w projekcie “Metamorfozy”. Dwie radne z Oławy - Ewa Leszczak i Joanna Kruk-Gręziak zostały wystylizowane, wyczesane i wymalowane. Zupełnie inaczej niż zwykle. Naszym zadaniem było wykonanie zdjęć “przed” i “po”. Przy portretach zdecydowaliśmy się na standardowe oświetlenie tzw. ”z trójkątem” i “z motylkiem” lekko zmiękczając światło.  Efekt? Obie panie bardzo zadowolne.

 

 

 

Twój podwodny świat

Rozstrzygnięto konkurs fotograficzny „Twój podwodny świat”, organizowany w ramach projektu „Infovide-Matrix Diving Exploration 2010”. Motywem przewodnim konkursu były podwodne inspiracje, zaprezentowane w najbardziej nietuzinkowy sposób.

Konkurs polegał na przesyłaniu podwodnych zdjęć, wykonanych podczas wypraw nurkowych.

Jury w składzie:

  • Martyna Wojciechowska (Redaktor Naczelna National Geographic Polska i National Geographic Traveller),
  • Małgorzata Popienia (właściciel, Prezes Zarządu i Redaktor Naczelna miesięcznika „Wielki Błękit”),
  • Justyna Forystek (communication manager Infovide-Matrix S.A.),
  • Jurek Błaszczyk (jeden z liderów wyprawy „Infovide-Matrix Diving Exploration 2010”) oraz
  • Jacek Szymczak (fotograf, operator, reżyser filmów dokumentalnych)

bbb6

Nasze podwodne zdjęcie ślubne zostało wyróżnione.

Na temat udziału w ww. konkursie wypowiedziałem się na łamach lokalnego tygodnika:

 http://gazeta-olawa.pl/artykul-1259-nurkowanie-w-sukni-slubnej-to-wyczyn.html

rozkladowka2.p65

 

 

 http://gazeta-olawa.pl/artykul-1259-nurkowanie-w-sukni-slubnej-to-wyczyn.html

Ratownicy medyczni

Ratownicy medyczni z Wrocławia napalili się na quada.  Ma im pomóc w ich pracy. Firma Bumar zadeklarowała się dofinansować zakup. Robiliśmy zdjęcia, dzięki którym mają znaleźć się następni sponsorzy.

Targi Ślubne

11 stycznia 2010 TARGI ŚLUBNE w Hali Ludowej, zwanej Halą Stulecia. To któreś tam już z kolei nasze targi. Zaczynaliśmy w 1999 r. w NOT-ci na imprezie FLOSSMANA. Potem były targi w Hotelu Panorama, potem w Hali IASE, a od czterech lat w największej Sali we Wrocławiu. Zgodnie z przewidywaniami najwięcej było firm z branży foto/video. Co roku ich przybywa, bo – zdaniem niektórych – zdjęcia ślubne to pikuś.  Tragedia!!! Współczuję tak naprawdę Nowożeńcom, którzy chcieliby dokładnie  zapoznać się z całą ofertą. Na tegorocznych targach postanowiliśmy wynająć stoisko w sąsiedztwie członków Dolnośląskiego Stowarzyszenia Zawodowych Fotografów Ślubnych VERA EIKON – jedynej tego typu organizacji na Dolnym Śląsku, do której również należymy. Sąsiedztwo zacne i było miło. Szkoda, że odwiedzających mniej. Teraz czekamy na efekty imprezy, licząc na wypełnienie kalendarza. Na inne targi na razie nie wybieramy się .

Kalendarz pin-up

Następna strona »